wtorek, 6 marca 2012

Buty

Heeej ! 
Dawno nie pisałam.. postaram się to nadrobić :D 
Dzisiaj pokażę Wam zdjęcia butów. A raczej szpilek ^^
niektóre są fajneeee :D a co Wy o nich sądzicie ? :




 ♥♥♥

 kocham te ♥  :


 słodko, no nie ? ;D :


 jeeeah, te też kocham :

A chcecie się pośmiać ? Na 100 % chcecie :D 


A więc ... 





:DDDDD




Goodbay everybody :*




by Aguu ♥

niedziela, 4 marca 2012

Teksty króla Juliana

Hey ;*
Dziś kilka tekstów króla Juliana ;)


Ach te człowieki. Niezbyt ruchawe, ale zawsze, nie?
*
Hańba Ci!
*
Jestem robokrólem i w ogóle... Mam moc, mam moc...
*
Maurice, ręka mi zdrętwiała, machaj za mnie.. Szybciej ty leniwa małpo!
*
Nie będziesz mi tu przebywał koło stopy.
*
Nie wolno naśmiewać się z dziwolągów.(he, he)
*
Po długim i dogłębnym procesie tentegowania w głowie...
*
Ci! Ani mru mru! Nie naruszać milczenia. Nie naruszam. Ci! Który tam hałasuje? A, to znowu ja.
*
Andrzej z Zielonej Góry chce wykorzystać telefon do przyjaciela, moim zdaniem powinien strzelać.
*

*
Bóg zapłać, pradawni bogowie!
*
-Kto chce chrupka?
*
Hańba ci, Maurice! Ledwie się gibiesz.
*
Mienie władzy to obowiązek króla.
*
Jesteście bomba pradawni bogowie!
*
Chciałbym oglądać zwierzęta na komputerze. A raczej chciałbym SIĘ oglądać na komputerze. Eee... co to jest komputer?
*
Król Julian to Nadgminny Pogromca Śluzówek
*
 Nie, nie, nie, wcale nie rozmawiam! Skazałem go na mękę ciii! milczenia
*
To jest magiczne, królewskie coś, czego nie jesteś godzien! A może chcesz skończyć tak jak Maurice? No sprawdź mnie, sprawdź mnie, no, sprowokuj mnie jak śmiesz?
*
Marlena kocha mnie zatraczeńczo, czemu się wcale nie dziwię, jestem atrakcyjny, ale dlaczego stało się to akurat teraz, kiedy jest brzydka i warczy?!
*
Nawzajem, gburze we fraku!
*
Skoro nieloty ptaki pingwiny mogą sobie mieć misje, to i lemury też mogą! Operacja zwie się: Tyłek chyłek, drapanie sapanie.
*
Morris kup różowe stroje z marszczonymi rękawkami aby podkreślić naszą męskość.
*
E tam, co znaczy jedno ugryzienie w tyłek wśród przyjaciół? Masz.. Gryź se na zdrowie
*
O jak ja lubię się śmiać! To takie ciekawe doświadczenie!
*
A teraz szybko zanim dotrze do nas, że to bez sensu.
*
Tak śmierdzą tylko pingwiny i niektóre zakonnice.
*
Albowiem jesteśmy tylko mięsem...
*
Zawsze jest jakaś opcja.
*
To nic osobistego... po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.
*
Mordy w kubeł jeśli można...
*

*


Maurice: A co to ma właściwie znaczyć?
Julian: Hmm... Ktoś składa pingwiny w krwawej ofierze bogom wulkanu. No, są takie sytuacje.
*
Julian: A kto tyknie stopę będzie wygnany won z królestwa!
Maurice: Tak definitywnie?
Julian: Wygnany won, tak definitywnie, jestem elastyczny, ale w sprawie stopy obowiązuje zero tolerancji!
*
Julian: Czy mnie się zdaje, czy coś tu śmierdzi?
Maurice: No, nie wiem, czy można im zaufać...
Julian: Milcz, głupcze, mam na myśli, że śmierdzi im dorszem z dzioba. No, idź otwórz okno!
*
Skipper: Ej, ty, lemur. Masz może jakieś ostatnie życzenie?
Julian: Właściwie to tak, gdybyś był taki uprzejmy. Zjadłbym banana w cieście, ale bez ciasta i... Ooo... ale to jest tylko taka słowna zaczepka, tak?
*
Skipper: Nie udawaj głupiego, ogoniasty!
Julian: A jeśli nie udaję?
*
Maurice: No.. a masz jakiś plan?
Julian: Lepiej! Mam urok osobisty.
*
Skipper: No, odezwij się! Ile widzisz palców? (Pokazuje płetwę).
Julian: Eee... czy to jest pytanie z haczykiem?
*
Julian: Ech, zróbmy to samo co tamte niskie istoty.
Mort: Krasnale?
Julian: Pingwiny!
*
Julian: Ty jesteś babą!
Marlenka: No, z grubsza...
*




















Nessi ;*

czwartek, 23 lutego 2012

Alicja w krainie czarów

Hey ;*
W dzisiejszym poście zamieszczam kilka cytatów z filmu "Alicja w krainie czarów" reżyserii Tima Burtona.
Oto one:

Królowa Kier

  • Niezwłocznie dostarcz tu jego dzieci. Ubóstwiam duszone kijanki, walory smakowe zbliżone do kawioru.
    • Opis: po wydaniu rozkazu ścięcia żabiego służącego.
  • Skrócić o głowę!
  • Skazeuszu, witaj, ty łotrze. Co u ciebie złego?
  • Świnię podłożyć. Nic tak nie pomaga na obolałe stopy, jak słonina ze szczeciną.
  • Zaprzestań!
    • Opis: do Kapelusznika, gdy ten zaczął się śmiać.
Alicja w Krainie Czarów Tima Burtona

Marcowy Zając
  • Filiżankę herbaty?!
    • Opis: rzucając filiżanką w Skazeusza.
  • Słuchaj! Zaprowadź ją do Białej Królowej, będzie bezpieczna. (Spogląda na łyżeczkę do herbaty). Sztuciec.
Alicja w Krainie Czarów Tima Burtona

Szalony Kapelusznik

  • Dlatego jestem zdania, że czas powinien wszystko wybaczyć i zapomnieć albo zapomnieć i wybaczyć. Kolejność nieobowiązkowa, a nawet śmiem twierdzić – dowolna.
  • Frajwedruj, Alicjo.
  • Każdy może podróżować konno lub koleją. Ale zdecydowanie najlepszy środek lokomocji to nakrycie głowy.
  • Kiedyś byłaś bardziej. Jesteś o wiele mniej bardziej.
    • Opis: do Alicji.

  • Moją uwagę przykuwają ostatnio wyrazy na literę „m”.
  • Nie orientujesz się, co może łączyć gawrona i sekretarzyk?
    • Opis: do Alicji.

Inni

  • Kocie, ty psie!
    • Postać: Mniamałyga
  • Najsłodsza. Naznaczam ci rendez-vous w altanie za równo dziesięć minut.
    • Postać: Hammish
  • O małe dziecko nie pożarły mnie inne zwierzęta.(...) Załatwiają swoje potrzeby... przy wszystkich! Nie wiedziałem, gdzie oczy podziać.
    • Postać: Biały Królik
  • Tak, na to wygląda. Odbiło ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.
    • Postać: ojciec Alicji
  • Z zasady nie mieszam się do polityki.
    • Postać: Kot z Cheshire
Alicja w Krainie Czarów Tima Burtona

Dialogi

– Ależ Ty masz karygodnie wielką głowę. Chciałbym obstalować dla niej nakrycie.
– Nakrycie?
– No tak. Niegdyś służyłem w tym zakresie Białej Królowej. Nie dawała pola do popisu, biedula, główkę ma dosłownie jak szpilka.
– Tycieńką. To pryszcz, nie głowa.
– A twoja. Jakże mógłby wyglądać ten kolos... Ten glob. Nie, nie, nie, ten... monumentalnie wstrząsający czerep.
– A co potrafisz? (po chwili do Skazeusza) Zdejmij mu kajdany. Przecież jest skuty, jak ma pracować?
– Dobrze więc... Ma to być czepek czy raczej pieróg? A może coś do buduar? Czako? Kepi? Mire? Skufia? Streim? Kapuza, berreti, nakamauro, banolet, kanotier, kołpaczek, panama, bikor, tykon, tiara, giwer, toczek, kaszkiet, kołpak, turban, nemesraj, tukwes...
– Dosyć!
  • Postacie: Kapelusznik, Królowa Kier, Alicja

Mniamałyga: Cukru?
Marcowy Zając: Poproszę. (Cukier wpada do filiżanki). Się rozciapciał!
Skazeusz: Jesteście nienormalni!
Marcowy Zając: Bóg zapłać!


– Eee, ale jakby była, to by mogła być.
– No, jak nie była, to nie jest.
– Tak, ale jakby była, to by mogła być.
– No, tylko, że właśnie, że nie.
  • Postacie: Dylludam i Dylludi

Alicja: Nie! To niemożliwe!
Kapelusznik: To tylko kwestia wiary...

Mama Hammisha: Ogrodnicy zasadzili białe róże, choć wyraźnie prosiłam o czerwone.
Alicja: Zawsze można kazać je przemalować.


– Powiedz, ktoś ty?
– Absolem?
– Nie, nie Absolem, jam Absolem. Pytanie brzmi: kim jesteś ty?
  • Postacie: Absolem, Alicja

Matka Alicji: Przecież tak nie wypada, Alicjo!
Alicja: A co to znaczy, że coś wypada? Gdyby ludzie się umówili, że wypada nosić twaróg na głowie, nosiłabyś?

– Przez te rozmowy o spiskach i gładzeniu, straciłem ochotę na herbatkę.
– Niech wszystko wokół się pali, wali. Najważniejsza herbatka dla kotka.
– Tamten incydent to nie była moja wina.
– Nie dobrze...
– Porzuciłeś ich, by ratować własną skórę. Ty podły, fenicki, skumpapralny, niezwodajny, strychnyjmaci, śmyrny bździu, opydla...!
– Basta!
– Dziękuję. Już mi przeszło.
– Co się z Tobą dzieje, Tarrant? Kiedyś byłeś duszą towarzystwa. Tak frygi-drygać jak ty nie umiał nikt w Namuniu.
  • Postacie: Kot z Cheshire, Kapelusznik, Marcowy Zając, Mniamałyga.
            plakat.alicja.w.krainie.czarow.ii-14.jpg
Tak że tyle ;) Mam nadzieję, że się podobało. Jeśli ktoś nie widział filmu, to niech jak najprędzej go obejrzy, bo naprawdę warto!
Nessi ;*

wtorek, 14 lutego 2012

Walentynki...

Hey ;*
Dziś mamy WALENTYNKI!!!!!!!!!!!!!
A więc życzę wam duuuużo miłości^^


A teraz kilka wierszyków walentynkowych:

Tu Twój Walentynek. Przypominam Ci,
na wypadek gdybyś zapomniała,
że za mną szalejesz,
Świata poza mną nie widzisz
i spać przeze mnie nie możesz.
 *
W okowach miłości,                                                                                                                                 w tej słodkiej niewoli,
 nawet u dentysty chory ząb mniej boli.
Serce moje biedne Ciebie dziś wybrało,
 prześlij mi całusa, żeby nie cierpiało
*
Choć nie jestem milionerem,
Choć nie jeżdżę land roverem.
Chociaż rzadko pijam whisky,
Nie wyglądam jak Olbrychski.
Chociaż nie używam Ace,
Ani ubrań od Versace.
W piłkę nie gram jak Gadocha,
To nad życie Ciebie kocham!

*
Na Walentynki przesyłam całusów kilka
Delikatnych jak muśnięcie motylka
Myślę, że jak je poczujesz
To mi się zrewanżujesz.



A na zakończenie chciałam przypomnieć, że w czwartek mamy TŁUSTY CZWARTEK!!!!!!!!!!!!

Nessi ;*

czwartek, 9 lutego 2012

Zdjęcia

Hey ;*

Poniżej możecie zobaczyć kilka niezwykłych zdjęć dzieci ;) Oto one:





















Słooodkie, prawda? Mnie się najbardziej podoba trzecie zdjęcie ^^. A wam???

Nessi ;*


Zdjęcia anorektyczek

Hey ;*
Jakiś czas temu były zdjęcia nieudanych operacji plastycznych. Dziś pora na kilka zdjęć anorektyczek.
Oto one:










Anoreksja jest chorobą inaczej nazywaną jadłowstrętem  psychicznym.

Jadłowstręt psychiczny – zaburzenie odżywiania, polegające na celowej utracie wagi. Obraz własnego ciała jest zaburzony; występują objawy dysmorfofobii. Lęk przybiera postać uporczywej idei nadwartościowej, w związku z czym pacjent wyznacza sobie niski limit wagi. Największe zagrożenie zachorowaniem dotyczy wieku między 14 a 18 rokiem życia.

Nessi ;*

poniedziałek, 6 lutego 2012

Kawały o bajkach

Hey ;)
Dziś kilka kawałów o bajkach, postaciach z bajek, i nie tylko. A oto one:

Czerwony kapturek idzie do babci.
Babcia mówi:
- jak przyjdzie komisja powiesz, ze masz 63 lata, dwóch synów, mąż wyjechał zagranicę a krowa zdycha pod płotem.
Na drugi dzień przychodzi komisja:
- puk puk
- kto tam?
- komisja!!!
- jaka misja?
- KOMISJA!!!!
- mam 2 lata, 63 synów, krowa wyjechała zagranicę a mąż zdycha pod płotem.


*
Czerwony Kapturek idzie przez las i spotyka wilka.
Wilk ma bardzo wytrzeszczone oczy.
Czerwony Kapturek pyta:
-Co wilku pewnie mnie chcesz zjeść?
-Nie ja tylko kupę robię.


*

*

*
Siedzi siedmioro krasnoludków przy stole.
Jest 7 butelek z mlekiem i 6 ogórków.
Czego nie będzie miał jeden krasnoludek?
- Sraczki

*
Przychodzi księżniczka do lusterka i mówi:
- lustereczko, lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie?
A lusterko odpowiada:
- Odsuń się bo nie widzę

*
- Córeczko, co robiliście dzisiaj w szkole?
- Czytaliśmy bajkę o Czerwonym Kapturku.
- I czego się z niej nauczyłaś?
- Że trzeba dobrze zapamiętać, jak wygląda babcia!

*
W stumilowym lesie pojawił się wielki dzik.
Wszyscy się pochowali w domach a dzik idzie do domu Puchatka i puka.
Przestraszony Puchatek pyta:
- Kto tam?
- To ja, prosiaczek. Z wojska wróciłem!

*

*
Żona skarży się mężowi:
- Kochanie czuję się jak Kopciuszek!
- Obiecywałem, że będzie ci ze mną jak w bajce!

*
Czerwony Kapturek widzi wilka pędzącego z bukietem róż.
- Wilku, dokąd gnasz z tymi kwiatami?
- Jak to dokąd?! Przecież dzisiaj jest Dzień Babci!

*
Przychodzi krasnoludek do apteki:
- Poproszę aspirynę.
- Zapakować?
- A nie, poturlam...

To chyba tyle ;)

Nessi ;*